Wzywa ministrów, teatrzyk kleci,
Bawią się chłopcy jak małe dzieci,
Bawią się także małe dziewczynki,
Co mają takie niewinne minki.
I brednia znowu za brednią płynie,
Ktoś tam namieszał, lecz się wywinie,
Znowu się jakieś wykreśla słowa,
Znowu absurdy i nowomowa.
To taka gmina. Tu zmian nie będzie,
Bo tu cwaniactwo króluje wszędzie!
Wszędzie krętacze i wszędzie ściema,
Wiec tu nadziei już żadnej nie ma!
środa, 29 lutego 2012
wtorek, 28 lutego 2012
A u nas po staremu
Afera z solą, z boku gdzieś Mucha,
Na którą premier codziennie chucha,
A na A4 znowu szczeliny,
Tu - gdzie nie kopniesz - to same kpiny.
Są sobowtóry, są motorówki,
Z dachu gdzieś znowu spadły dachówki,
Gdzieś tor kolarski znów zbankrutował,
A poseł znany to się zachował!
Są ministrowie i dywaniki,
Nowe wydano znów okólniki,
A tramwajarka w mieście Krakowie
Miała coś ze dwa promile w głowie.
Oskara, bidna, znów nie dostała,
Choć się nad filmem napracowała,
Ale na koniec wiadomość miła -
Że Anna ojcu grzywnę spłaciła!
Na którą premier codziennie chucha,
A na A4 znowu szczeliny,
Tu - gdzie nie kopniesz - to same kpiny.
Są sobowtóry, są motorówki,
Z dachu gdzieś znowu spadły dachówki,
Gdzieś tor kolarski znów zbankrutował,
A poseł znany to się zachował!
Są ministrowie i dywaniki,
Nowe wydano znów okólniki,
A tramwajarka w mieście Krakowie
Miała coś ze dwa promile w głowie.
Oskara, bidna, znów nie dostała,
Choć się nad filmem napracowała,
Ale na koniec wiadomość miła -
Że Anna ojcu grzywnę spłaciła!
poniedziałek, 27 lutego 2012
Ministerki
Kiedyś
Na tronie
Prezes znów jątrzy, konfabuluje,
W dzień dołki kopie, w nocy zaś knuje,
I listy pisze, że wszędzie granda,
A te tuskowe to jedna banda!
Bo on ma plany, wie, co należy,
W uśmiechach cały swe zęby szczerzy,
Ma rozwiązania dla wszystkich ludzi,
Więc znów nadzieję powszechną budzi!
PiSda każdemu szczęścia dwa worki,
Darmowy przejazd do miasta Tworki,
Da tam mieszkanie, wielką wypłatę
I na dokładkę góralską chatę!
Za PiS-u manna to lecieć będzie,
Wypłaty będą wielkie jak słonie,
Naród się z kolan wreszcie podniesie,
A prezes będzie siedział na tronie!
W dzień dołki kopie, w nocy zaś knuje,
I listy pisze, że wszędzie granda,
A te tuskowe to jedna banda!
Bo on ma plany, wie, co należy,
W uśmiechach cały swe zęby szczerzy,
Ma rozwiązania dla wszystkich ludzi,
Więc znów nadzieję powszechną budzi!
PiSda każdemu szczęścia dwa worki,
Darmowy przejazd do miasta Tworki,
Da tam mieszkanie, wielką wypłatę
I na dokładkę góralską chatę!
Za PiS-u manna to lecieć będzie,
Wypłaty będą wielkie jak słonie,
Naród się z kolan wreszcie podniesie,
A prezes będzie siedział na tronie!
niedziela, 26 lutego 2012
piątek, 24 lutego 2012
GAWRON
Dawniej w Polsce to się na przykład huty budowało.
Dziś 3 premierów i 40 milionów tubylców łódki nie potrafi zbudować.
Jeśli byle łódki nie można zrobić, to co zrobić można?
Chyba tylko gwoździe!
Dziś 3 premierów i 40 milionów tubylców łódki nie potrafi zbudować.
Jeśli byle łódki nie można zrobić, to co zrobić można?
Chyba tylko gwoździe!
Słoneczko
To taka gmina: kiepsko się dzieje,
Ludzi ubywa, wszystko drożeje,
Są wielkie plany i dobre chęci,
Lecz lody tutaj to każdy kreci!
Kręcą doktory i generały,
Kręcą burmistrze i wsiowe pały,
Kręcą ci ze wsi, kręcą ci z miasta,
Co dzień kręcenie tu się rozrasta.
Kręcą na dole, kręcą u góry,
Kręci wesołek, kręci ponury,
Kręci babinka i dziadek kręci,
Kręcą prawdziwi, kręcą pogięci.
Kręci tu stary i kręci młody,
Ci z NCS-u też kręcą lody,
Kręci minister i ministerka,
Kręci tu szpaner, kręci szpanerka.
Kręcą tu księża, kręcą księżniczki,
Kręcą tu młode i stare piczki,
Kręcą hierarchy i ministranty,
Kręcą geniusze, kręcą palanty.
I tak kręcimy, i jakoś leci,
Nad lodziarzami słoneczko świeci,
Każdy te swoje lody tu ma,
Więc nie jest kiepsko i szafa gra!
Ludzi ubywa, wszystko drożeje,
Są wielkie plany i dobre chęci,
Lecz lody tutaj to każdy kreci!
Kręcą doktory i generały,
Kręcą burmistrze i wsiowe pały,
Kręcą ci ze wsi, kręcą ci z miasta,
Co dzień kręcenie tu się rozrasta.
Kręcą na dole, kręcą u góry,
Kręci wesołek, kręci ponury,
Kręci babinka i dziadek kręci,
Kręcą prawdziwi, kręcą pogięci.
Kręci tu stary i kręci młody,
Ci z NCS-u też kręcą lody,
Kręci minister i ministerka,
Kręci tu szpaner, kręci szpanerka.
Kręcą tu księża, kręcą księżniczki,
Kręcą tu młode i stare piczki,
Kręcą hierarchy i ministranty,
Kręcą geniusze, kręcą palanty.
I tak kręcimy, i jakoś leci,
Nad lodziarzami słoneczko świeci,
Każdy te swoje lody tu ma,
Więc nie jest kiepsko i szafa gra!
środa, 22 lutego 2012
Błędy

To prawda, że błędy popełnia każdy.
Chodzi tylko o jakość i ilość błędów w określonej jednostce czasu.
A zwroty typu "Błędy popełnia każdy" i "Tylko ten nie robi błędów, kto nic nie robi" są dziś bardzo modnym uzasadnieniem wszelkiego rodzaju partactwa.
Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, że co godzinę pracownik melduje przełożonemu, że zrobił poważny błąd i równocześnie dodaje z uśmiechem, że przecież tylko ten się nie myli, kto nic nie robi.
wtorek, 21 lutego 2012
Nacja
Tajemne zmowy, tajne narady,
Na górze sępy, na dole dziady,
Nie ma co pisać - jasna jest puenta -
Cała ta nacja zdrowo rąbnięta.
Dziennie tu cwaniak goni cwaniaka,
Grubą aferę zaś goni draka,
Jawią się durnie, jawią proroki,
Zwykłe leniuchy i obiboki.
Megalomania, pycha i duma,
Choć rzadko który cokolwiek kuma,
Woda sodowa, nos wyżej głowy
I do bredzenia każdy gotowy.
Ktoś kłamstwa plecie, ktoś tam rżnie głupa,
Jakiś bohater znów się wygłupia,
Ktoś inny kręci i strzela fochy,
Są jakieś Kiepskie, jakieś Paździochy.
Są też mesjasze i gupki wsiowe,
Co w niemowlęctwie spadły na głowę,
Są przewielebne jakieś pasterze,
Co prawdę głoszą na każdym skwerze,
Jacyś wybrańcy, jakieś elity,
Ten zaczadzony, tamten podpity.
A na to wszystko biało-czerwona
Spogląda co dzień bardziej zdumiona!
Na górze sępy, na dole dziady,
Nie ma co pisać - jasna jest puenta -
Cała ta nacja zdrowo rąbnięta.
Dziennie tu cwaniak goni cwaniaka,
Grubą aferę zaś goni draka,
Jawią się durnie, jawią proroki,
Zwykłe leniuchy i obiboki.
Megalomania, pycha i duma,
Choć rzadko który cokolwiek kuma,
Woda sodowa, nos wyżej głowy
I do bredzenia każdy gotowy.
Ktoś kłamstwa plecie, ktoś tam rżnie głupa,
Jakiś bohater znów się wygłupia,
Ktoś inny kręci i strzela fochy,
Są jakieś Kiepskie, jakieś Paździochy.
Są też mesjasze i gupki wsiowe,
Co w niemowlęctwie spadły na głowę,
Są przewielebne jakieś pasterze,
Co prawdę głoszą na każdym skwerze,
Jacyś wybrańcy, jakieś elity,
Ten zaczadzony, tamten podpity.
A na to wszystko biało-czerwona
Spogląda co dzień bardziej zdumiona!
niedziela, 19 lutego 2012
sobota, 18 lutego 2012
Stadion
piątek, 17 lutego 2012
Szczerze
To popaprańcy i to psychole,
Więc ja tę sektę szczerze pier...!
Odmieńce jakieś i różne ćwoki,
Głąby, pajace i obiboki!
Jany i Elki, inne dewianty,
Jakieś pogięte całkiem palanty,
Jakieś pokurcze, jakieś niziołki,
Tumany, tuki i inne kołki.
Ja już od dawna znam ową bandę,
Co wszędzie robi nielichą grandę.
Tam każdy liże du... prezesa,
Co w głowach wszystkim codziennie miesza!
Więc ja tę sektę szczerze pier...!
Odmieńce jakieś i różne ćwoki,
Głąby, pajace i obiboki!
Jany i Elki, inne dewianty,
Jakieś pogięte całkiem palanty,
Jakieś pokurcze, jakieś niziołki,
Tumany, tuki i inne kołki.
Ja już od dawna znam ową bandę,
Co wszędzie robi nielichą grandę.
Tam każdy liże du... prezesa,
Co w głowach wszystkim codziennie miesza!
niedziela, 12 lutego 2012
Tu
Tu wszystko chore, tu wszystko głupie,
Zewsząd odory czuć tylko trupie,
Spróchniałe drzewca, przegniłe belki,
Dawno stąd zniknął rozsądek wszelki.
Tu co dzień goni aferę granda,
Jedna się z drugą naparza banda,
Kocioł garnkowi wytyka błędy,
Jakieś uwagi ma ćwok do mendy.
Zbawcy, mesjasze, pijane głąby
I zaczadzone kasiorą trąby,
Prostaki zwykłe i postrzelone,
Głupki normalne i nieskończone.
Dziś już nie wierzy tu nikt nikomu!
Ale jesteśmy w swym własnym domu,
Gdzie wszędzie kpina i popelina!
I nic nie zmienisz. To taka gmina!
Zewsząd odory czuć tylko trupie,
Spróchniałe drzewca, przegniłe belki,
Dawno stąd zniknął rozsądek wszelki.
Tu co dzień goni aferę granda,
Jedna się z drugą naparza banda,
Kocioł garnkowi wytyka błędy,
Jakieś uwagi ma ćwok do mendy.
Zbawcy, mesjasze, pijane głąby
I zaczadzone kasiorą trąby,
Prostaki zwykłe i postrzelone,
Głupki normalne i nieskończone.
Dziś już nie wierzy tu nikt nikomu!
Ale jesteśmy w swym własnym domu,
Gdzie wszędzie kpina i popelina!
I nic nie zmienisz. To taka gmina!
piątek, 10 lutego 2012
Czas parytetów
Palnąć coś trzeba, by się pokazać,
W absurdach jeden ściga drugiego,
Głupia tu głupią od świtu goni,
A znany matoł goni tępego!
Lepiej nie będzie, bo liczba głupich
Z roku na roczek rośnie bez przerwy,
Bredzą i mącą, plotą, bajdurzą
I wciąż działają wszystkim na nerwy!
Muszą zaistnieć wioskowe ćwoki,
Dają wywiady, do studia pędzą
I wszędzie swoje "mądrości" głosi
Męska głupotą z kobiecą nędzą!
W absurdach jeden ściga drugiego,
Głupia tu głupią od świtu goni,
A znany matoł goni tępego!
Lepiej nie będzie, bo liczba głupich
Z roku na roczek rośnie bez przerwy,
Bredzą i mącą, plotą, bajdurzą
I wciąż działają wszystkim na nerwy!
Muszą zaistnieć wioskowe ćwoki,
Dają wywiady, do studia pędzą
I wszędzie swoje "mądrości" głosi
Męska głupotą z kobiecą nędzą!
środa, 8 lutego 2012
Zakusy

I tak się bawi, i tak to leci,
Jakiś happening Janusz znów kleci,
Janusza taka dzisiaj jest praca:
Jak wiatr zawieje - tak się obraca!
Wierzą mu głupki, wierzą mu dzieci,
Trzy po trzy plecie i jakoś leci,
Wali we wszystkich Janusz z doskoku,
No, bo nie został człowiekiem roku!
Kolejny zbawca i nawiedzony
Wszystkim dokoła wciska androny,
Wizje ma nowe, ględzi bez przerwy
I wszystkim wkoło działa na nerwy!
Maski zakłada i robi akcje,
Pewnie od środka czuje wibracje,
Nowym wyzwaniom chce Janusz sprostać,
A przy okazji premierem zostać!
Zasiądzie Janusz wnet w Belwederze,
Olka ze sobą także zabierze,
Z Olkiem z Charkowa toczy rozmowy,
Bo Olek chłop to jest odlotowy!
Trwają igrzyska i trwa zabawa,
Trele morele i mowa trawa,
Tutaj od wieków tak to się kręci,
Bo władza w Polsce każdego nęci!
wtorek, 7 lutego 2012
Znów
Znów nie ma winnych, znów wszyscy święci,
Kolejna gwiazda materiał kręci,
Kolejne w studiach wielkie debaty,
A tam ruiny i wśród nich kwiaty.
Mróz przeraźliwy, jesienne liście,
Poranek znowu nadchodzi mgliście,
Ludzie na mrozie i płoną znicze,
Których jest tyle, że nie policzę.
Kolejna gwiazda materiał kręci,
Kolejne w studiach wielkie debaty,
A tam ruiny i wśród nich kwiaty.
Mróz przeraźliwy, jesienne liście,
Poranek znowu nadchodzi mgliście,
Ludzie na mrozie i płoną znicze,
Których jest tyle, że nie policzę.
niedziela, 5 lutego 2012
Kolesiostwo
Tu kolesiostwo panuje wszędzie!
BYŁO TAK W GMINIE, JEST TAK I BĘDZIE!
Jakieś malarze, jakieś stolarze,
Zduny, piekarze i kominiarze.
Jakieś kierowcy, jakieś fryzjery,
Jakieś kasjery, jakieś dilery,
Cioteczka, synek, dalsza rodzina
I bardzo miły kuzyn ze Żnina.
I kumpel z wojska, z klasy kolega,
Co się o pracę właśnie ubiega,
Córka kolegi, syn koleżanki,
Siostra, wujenka i dwa bratanki.
Jeden drugiego tutaj popiera,
Bo w naszej gminie taka maniera.
Ręka tu rękę codziennie myje
I z tym się nawet już nikt nie kryje!
BYŁO TAK W GMINIE, JEST TAK I BĘDZIE!
Jakieś malarze, jakieś stolarze,
Zduny, piekarze i kominiarze.
Jakieś kierowcy, jakieś fryzjery,
Jakieś kasjery, jakieś dilery,
Cioteczka, synek, dalsza rodzina
I bardzo miły kuzyn ze Żnina.
I kumpel z wojska, z klasy kolega,
Co się o pracę właśnie ubiega,
Córka kolegi, syn koleżanki,
Siostra, wujenka i dwa bratanki.
Jeden drugiego tutaj popiera,
Bo w naszej gminie taka maniera.
Ręka tu rękę codziennie myje
I z tym się nawet już nikt nie kryje!
sobota, 4 lutego 2012
Refleksja
Taka mnie naszła.
Kiedy pisałem rymowanki o Lechu Kaczyńskim po katastrofie, to często czytałem, że jątrzę i jak ja tak mogę pisać o człowieku, który już nie żyje.
Kiedy teraz nie wyraziłem odpowiedniej ilości "ochów" i "achów" na temat życia i twórczości Wisławy Szymborskiej, też czytam, że jątrzę i jak ja tak mogę o osobie, która właśnie zmarła. Przypisuje mi się zawiść, małostkowość i zazdrość.
Jedni uważają, że o Lechu Kaczyńskim można pisać tylko dobrze.
Drudzy uważają, że o Wisławie Szymborskiej można pisać tylko dobrze.
Jeśli dodamy jednych do drugich, to mamy naród polski - pełen hipokryzji, fałszu i obłudy.
Kiedy pisałem rymowanki o Lechu Kaczyńskim po katastrofie, to często czytałem, że jątrzę i jak ja tak mogę pisać o człowieku, który już nie żyje.
Kiedy teraz nie wyraziłem odpowiedniej ilości "ochów" i "achów" na temat życia i twórczości Wisławy Szymborskiej, też czytam, że jątrzę i jak ja tak mogę o osobie, która właśnie zmarła. Przypisuje mi się zawiść, małostkowość i zazdrość.
Jedni uważają, że o Lechu Kaczyńskim można pisać tylko dobrze.
Drudzy uważają, że o Wisławie Szymborskiej można pisać tylko dobrze.
Jeśli dodamy jednych do drugich, to mamy naród polski - pełen hipokryzji, fałszu i obłudy.
piątek, 3 lutego 2012
Moja znieczulica
Wymyślone gwałty, sfingowane porwania dzieci i dorosłych.
Chyba nikt nie oczekuje, że się przejmę, kiedy w przyszłości usłyszę jakieś wiadomości o gwałtach i porwaniach.
Chyba nikt nie oczekuje, że się przejmę, kiedy w przyszłości usłyszę jakieś wiadomości o gwałtach i porwaniach.
czwartek, 2 lutego 2012
Tak bym ewentualnie pisał, gdybym chciał tak pisać!
Partia nie kłamie, Partia nie zwodzi,
Więc idźcie za nią ludzie wy młodzi,
Idźcie za Gwiazdą, co lśni na wschodzie,
Tam myśl jest wielka - myśl o swobodzie!
Myśl o swobodzie, myśl o wolności!
Niech u nas także myśl ta zagości!
My rzeczywistość zmienić umiemy
I za tą Gwiazdą wszędzie pójdziemy!
Ona prowadzi wielkością swoją,
Wraże się siły dwoją i troją,
Lecz On jest z nami, prowadzi nas,
Więc bliski już jest radości czas!
Najpierw pisze się odpowiednie wiersze w odpowiednim czasie.
Później już inne wiersze tego autora trafiają do podręczników jako podziękowanie za właściwą postawę.
To nic trudnego.
Trzeba tylko chcieć.
Więc idźcie za nią ludzie wy młodzi,
Idźcie za Gwiazdą, co lśni na wschodzie,
Tam myśl jest wielka - myśl o swobodzie!
Myśl o swobodzie, myśl o wolności!
Niech u nas także myśl ta zagości!
My rzeczywistość zmienić umiemy
I za tą Gwiazdą wszędzie pójdziemy!
Ona prowadzi wielkością swoją,
Wraże się siły dwoją i troją,
Lecz On jest z nami, prowadzi nas,
Więc bliski już jest radości czas!
Najpierw pisze się odpowiednie wiersze w odpowiednim czasie.
Później już inne wiersze tego autora trafiają do podręczników jako podziękowanie za właściwą postawę.
To nic trudnego.
Trzeba tylko chcieć.
środa, 1 lutego 2012
Wychodzi na to, że powoli trzeba będzie zamykać ten teatrzyk.
Subskrybuj:
Posty (Atom)